czwartek, 8 marca 2012

"tak jak malował pan Chagall..."







Tych miasteczek nie ma już
Okrył niepamięci kurz
Te uliczki, lisie czapy, kupców rój
Płotek z kozą żywicielką
Krawca Szmula  z brodą wielką
Co jak nikt umiał szyć ślubny strój





A zakochane oczy lśnią
Otula się liliową mgłą
Zapomniany świat i płynie, płynie w dal
Z kogucim i baranim łbem
Na białej chmurze ginie, hen
Tak, jak malował pan Chagall








Już zmierzony ślubny strój,
Rudy krawcze atłas krój
I odmierzaj łokciem śnieżnobiały tiul
Gdy wypieścisz ślubną suknię
w mig o srebro, srebro stuknie
A ty żyć będziesz, eh, jak ten król






Tych miasteczek nie ma, nie
Ale krawcze oczy twe
Miał kolega, gdy pociągu zabrzmiał gwizd
Pozostały na peronie 
Nasze zaciśnięte dłonie
I ten szept: bywaj zdrów, napisz list








A zapłakane oczy lśnią
Otula się liliową mgłą
Smutny pociąg i odpływa w dal, hen, w dal
O ciepłym, dobrym domu sen
W tunelu ciemnym ginie, hen
Nie tak malował pan Chagall









Łzy obeschły dawno już
Ale niepamięci kurz
Warto, żeby jakiś wiatr nareszcie zwiał
Warto pięścią w stół uderzyć
Czarną prawdę tak odmierzyć
Jak ten Szmul, gdy na frak miarę brał








A potem niechaj skrzypki tną
I zakochane oczy lśnią
I cymbałów dźwięk niech płynie, płynie w dal
Z tułaczem krawcem za pan brat
Niech zawiruje w tańcu świat
Tak jak malował pan Chagall 








W. Młynarski "Tak jak malował pan Chagall"

2 komentarze:

  1. czy ona wyciosana z drewna? piękna przycupnięta!

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, wyciosana na pracę zaliczeniową do szkoły:)

    OdpowiedzUsuń